sobota, 25 lipca 2015

Polacy już skomentowali wynik losowania do el. MŚ 2018!



Dzisiaj w Sankt Petersburgu odbyło się losowanie grup do el. MŚ 2018 roku. Polacy nie trafili najgorzej, jednak o grupie marzeń też nie możemy mówić. Nasi reprezentanci już  odnieśli się do wyników losowania. 
Biało-czerwoni trafili do grupy E, w której zmierzą się z: Rumunią, Danią, Czarnogórą, Armenią i Kazachstanem. Polacy dzielą się wrażeniami na portalach społecznościowych i apelują do kibiców, aby nie popadać w hurraoptymizm.
Polski napastnik występujący w Bayernie Monachium – Robert Lewandowski na swoim oficjalnym koncie na Twitterze napisał: „Rumunia, Dania, Czarnogóra, Armenia, Kazachstan – wyrównana grupa. Damy radę”(pisownia oryginalna)
Natomiast Zbigniew Boniek – prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej apeluje, by piłkarze skupili się na obecnej rywalizacji, czyli najbliższym meczu z Niemcami. „Moja ocena, z każdym z tej grupy można wygrać….. ale i przegrać, za 40 dni mecz z Niemcami i tego pilnujmy” napisał Boniek na Twitterze. (pisownia oryginalna)
Przed wczesnym świętowaniem przestrzega również Arkadiusz Milik, który na Twitterze napisał: „Bez napinania. Najpierw pojedźmy na Euro” (pisownia oryginalna)

Tomaszewski: Polska jest zdecydowanym faworytem grupy!



Były piłkarz reprezentacji Polski – Jan Tomaszewski skomentował wynik losowania do el. MŚ w 2018 roku. Według medalisty olimpijskiego Polska jest faworytem grupy, choć rywali na pewno nie można lekceważyć. 
Przypomnijmy, że reprezentacja Polski w el. do MŚ 2018 roku zagra z Rumunią, Danią, Czarnogórą, Armenią i Kazachstanem.  Głos w tej sprawie zabrał Jan Tomaszewski – były bramkarz występujący z orzełkiem na piersi. Olimpijczyk twierdzi, że Polska może zwyciężyć w swojej grupie, choć rywale na pewno nie oddadzą łatwo zwycięstwa.
Respekt do naszej piłkarskiej reprezentacji mają również Włosi, którzy odetchnęli z ulgą, gdy okazało się, że ich zespół nie zagra z Polską. Świadczy to o tym, że biało-czerwoni zaistnieli w świeci piłki nożnej – zostali zauważeni i rywale zaczynają się z nami liczyć.
Jedno jest pewne, piłkarze pod wodzą Adama Nawałki nie są już chłopcami do bicia, a mogą walczyć jak równy z równym.

wtorek, 21 lipca 2015

Cristiano Ronaldo odejdzie z Realu Madryt!

Czy Cristiano Ronaldo opuści Real Madryt? Dla kibiców "Królewskich" byłaby to zła wiadomość, bo trudno będzie komukolwiek w pełni zastąpić gwiazdora madryckiego klubu. Informację o ewentualnym odejściu przekazał mediom Santos Marquez, który jest agentem Ikera Casillasa. Według niego, fakt, że Ronaldo sprzedał prawa do swojego wizerunku firmie Petera Lima, który jest właścicielem Valencii, może świadczyć, że Portugalczyk chce zmienić klub. Jedyną przeszkodą może być kontrakt, który wygasa dopiero w 2018 roku.
Ronaldo w Realu zrobił dużą karierę, ale ostatnio nie ma dobrych stosunków z Florentino Perezem. Dzięki temu, że CR7 sprzedał swoje prawa, to Valencia na tym zarobi, a nie "Królewscy". Można przypuszczać, że Perez nie jest z tego zadowolony. Bowiem będzie musiał się z tego tłumaczyć mediom, a Valencia to jeden z największych rywali piłkarzy z Madrytu.
Pytanie, które stawiają sobie główni zainteresowani, czyli kibice CR7, brzmi: Gdzie po odejściu z Realu będzie grał ich ulubieniec? Na tę informację jest jeszcze za wcześnie, ale trwają spekulacje, że po rzekomej zmianie barw, Cristiano wspomoże drużynę PSG.


Mistrz świata weźmie udział w Tour de Pologne!

2 sierpnia kolarze wezmą udział w kolejnej edycji Tour de Pologne. Do tej pory nie wiedzieliśmy, czy Michał Kwiatkowski pojedzie w tej imprezie. Dzisiaj można już z pewnością powiedzieć, że zobaczymy mistrza świata z Polski na starcie.
Przed uczestnikami nie lada wyzwanie - w ciągu 6 dni przejadą ponad tysiąc kilometrów. Start będzie miał miejsce w Warszawie, a zwycięzce poznamy w Krakowie.
-  Dla mnie to powrót do Tour de Pologne. W 2012 roku przegrałem z Moreno Moserem, ale wspominam tę edycję z wielką przyjemnością. Jestem mocno związany z Tour de Pologne i jego organizatorami. To jeden z głównych wyścigów w kalendarzu UCI World Tour i daje szansę polskim kolarzom pokazania się na całym świecie - powiedział Kwiatkowski.
Na trasie ujrzymy również świeżo upieczonego wicemistrza Polski - Michała Gołasia. Wystartują również: Paweł Poljański, Maciej Bodnar, Przemysław Niemiec, Maciej Paterski, Marek Rutkiewicz, Bartłomiej Matysiak, Marcin Białobłocki, Tomasz Marczyński, Dariusz Batek, Paweł Bernas, Paweł Franczak, Kamil Gradek, Błażej Janiaczak oraz Kamil Zieliński.

poniedziałek, 20 lipca 2015

Maciej Staręga: Mam olbrzymią motywację. Chcę osiągać dobre wyniki! [WYWIAD]

Maciej Staręga jest zadowolony z rezultatów osiąganych w sprintach w ubiegłym sezonie. Polak ambitnie podchodzi do sprawy i zapewnia, że ma olbrzymią motywację do ciężkich treningów. Jego celem jest poprawa wyników na dłuższych dystansach. Karolinie Snowarskiej opowiedział o relacjach z nowym trenerem kadry, nowych celach oraz planach na czas... gdy zakończy karierę.

Karolina Snowarska: Czy już zapomniałeś o sezonie zimowym i w pełni skupiasz się na przygotowania do kolejnej zimy?
Maciej Staręga: Tak. Starty i sezon zimowy 2014/2015 to już przeszłość i nie rozpamiętuję za bardzo minionych wydarzeń. Trzeba się skupić na teraźniejszej pracy i jak najbardziej optymalnych przygotowaniach do następnej zimy. Jednak, aby cały plan dobrze poukładać, należy czasem wrócić się do minionych wydarzeń: przeanalizować niektóre sytuacje, starty, treningi, żeby wiedzieć nad czym teraz się skupić w przygotowaniach. Znaleźć rozwiązania i system pracy, który mam nadzieję pomoże mi w osiąganiu bardzo dobrych wyników.

Jak wyglądają Twoje plany przygotowawcze?
Skończyliśmy właśnie zgrupowanie w Zieleńcu, po którym już przejechaliśmy do Niemiec. W Oberhofie jest tunel ze sztucznym śniegiem - mieliśmy tam trzy dni intensywnej pracy na nartach. Na kolejne zgrupowanie wybieramy się do włoskiej Santa Caterina. Jednak ja jeszcze przed tym obozem wybieram się indywidualnie na krótką konsultację do Oestersund.

Gdzie najbardziej w Polsce lubisz trenować?
W Polsce nie mam problemu z trenowaniem w żadnym miejscu. Chyba jednak nikogo nie zaskoczę mówiąc, że najwspanialszym miejscem do treningu są Tatry. Szkoda tylko, że Zakopane, które ma niesamowity potencjał dla rozwoju sportu, w zasadzie tłamsi go i zniechęca zawodników do przyjazdu. Głównym powodem jest mentalność ludzi choćby zarządzających i pracujących w tamtejszym COS i w niektórych wypadkach brak infrastruktury (jak np. dla biegaczy narciarskich)

Ile czasu dziennie spędzasz na treningach?
Średnio na obozie dziennie wychodzi mi od 5 do 7 godzin. Gdy przebywamy w domu jest to pewnie ok 4-5h. To tylko czysta praca na treningu, do tego dochodzi rozciąganie czy streching, masaże, odnowa biologiczna, praca ze sprzętem. W zasadzie cały dzień na obozie mamy wypełniony obowiązkami. Szczerze mogę powiedzieć, że kładę się w łóżku dopiero koło godziny 21., a wstaję o 6:30.

Na czym teraz najbardziej się skupiasz? Co jest najważniejsze?
Oczywiście dla mnie najważniejszą konkurencją dalej będzie sprint i w tym kierunku pracujemy. Staram się przede wszystkim skupić na poprawie w tej konkurencji w stylu klasycznym. Pracuję więc szczególnie nad techniką na pełnej prędkości.
 
Waszym nowym trenerem jest Miroslav Petrasek. Możesz już ocenić Waszą współpracę?
Na początku miałem mieszane uczucia, gdyż w CV trenera nie było wielkich sprinterskich nazwisk. Teraz po dwóch zgrupowaniach jestem bardzo zadowolony z naszej współpracy. Widać, że jest to człowiek posiadający wizję, konkretny plan na sezon. Osoba z dużym zasobem wiedzy, ogromnym doświadczeniem, dbająca o dobrą atmosferę w grupie. Mogę z nim spokojnie porozmawiać czego potrzeba mi w treningu jako sprinterowi, a on dostosowuje to do całego planu. Jest między nami wzajemne zrozumienie i zdrowa relacja. Wierzę, że ta współpraca przyniesie sukces.

W przyszłym sezonie nie będzie żadnej imprezy mistrzowskiej. Co zatem będzie Twoim głównym celem?
To racja, w przyszłym sezonie skupię się na dobrych startach w Pucharze Świata, szczególnie w sprincie. Za to najważniejszym weekendem będą starty w Lahti. Za rok właśnie tam są Mistrzostwa Świata i trener chce, byśmy szczyt formy osiągnęli właśnie tam. Mamy opracowaną koncepcję, a co z tego wyjdzie? Pokaże sezon. Dla mnie osobiście również ważnym i fajnym okresem może być ostatni etap cyklu Pucharu Świata w Kanadzie.

Jesteś bardzo dobry w sprintach, ale czy nie myślałeś o tym, by popracować bardziej również nad dłuższymi dystansami?
Myślałem i trener też ma taką wizję. Wiadomo, że na pierwszą dziesiątkę w Pucharze Świata mnie nie stać. Muszę się jednak polepszyć na dystansie, aby polepszyć się w sprincie, a przy okazji pomagać chłopakom w sztafecie.

Biegacze mówią, że najcięższe są miesiące wakacyjne. Czy takie jest również Twoje zdanie?
Fizycznie na pewno tak, gdyż jest to okres najintensywniejszej pracy treningowej. W sferze psychicznej niekiedy trudny bywa sam okres przedstartowy, gdzie przez miesiąc siedzisz w ponurej Skandynawii. Dzień jest tam krótki, a zmienności treningowej niewiele, bo w zasadzie cały czas biegasz na nartach.

Myślałeś już o tym, co chciałbyś robić po zakończeniu kariery?
Tak, oczywiście mam parę pomysłów. Myślę, że zawsze trzeba mieć plan "B". Nic nie trwa wiecznie, a czasami z dnia na dzień nasza kariera może się zakończyć. Wtedy trzeba mieć tą inną opcję w zanadrzu. Jeżeli chodzi o mnie to chciałbym pracować w Polskim Związku Narciarskim, aby pomagać w rozwoju polskiego narciarstwa.

Czego moglibyśmy życzyć na kolejne miesiące ciężkiej pracy?
Zdrowia, bez którego nie da się realizować planu. O wytrwałość się nie martwię, gdyż czasem bywam nazbyt ambitny.

Rozmowę przeprowadziła Karolina Snowarska




Powyższy wywiad został opublikowany na skipol.pl. Znajduje się pod linkiem: http://skipol.pl/wywiady/141/0/8837-maciej-starega-mam-olbrzymia-motywacje-chce-osiagac-dobre-wyniki-wywiad